Mamałyga (Rumunia)

Każdy, kto choć raz odwiedził Rumunię, na pewno spotkał się z tą prostą i smaczną potrawą. W przeciwieństwie do wielu dań narodowych w kuchniach całego świata, mamałygi nie spożywa się od święta, ale na co dzień, i na najróżniejsze sposoby.
Mamałyga jest nie tylko podstawowym daniem Rumunii, ale także odzwierciedla ścierające się na jej terenie kultury. Przywodzi na myśl orientalna kuchnię turecką, ale jednocześnie wykorzystuje smaki tradycyjne dla karpackich górali.
Pod tą tajemnicza nazwą kryje się nic innego, jak zwykła kaszka kukurydziana, jaka podajemy dzieciom. Nawet z wykwintnymi dodatkami, wciąż nie jest to drogie danie, dlatego przez wieki było podstawą wyżywienia najuboższych.

Mamałyga – przepis podstawowy:

  • 4 l wody
  • Sól
  • 2,5 szklanki drobnej kaszki kukurydzianej (można wykorzystać także mokę kukurydzianą, ale ta w mniejszych miastach może być zdecydowanie trudniejsza do zdobycia)
  • Czubata łyżka masła

Do gotującej się, osolonej wody dodajemy masło, a następnie powoli, cały czas mieszając, kaszkę. Należy uważać, żeby masa była jednolita i nie powstały grudki. Na wolnym ogniu gotujemy masę ok. 30 minut. Mamałyga jest gotowa, gdy odkleja się od ścianek garnka i ma konsystencję gęstego, tępego ciasta. Przekładamy kaszkę do foremek i w zależności od sposobu podania, pozostawiamy do ostudzenia lub podajemy na ciepło.
Wskazówka: Mamałyga przykleja się do większości noży, dlatego najwygodniej kroić ją naprężoną bawełnianą nitką.
Neutralny smak mamałygi pozwala łączyć ją w wieloma innymi produktami, i tworzyć za każdym razem zupełnie inne danie.

Mamałyga zamiast puree do obiadu

Do wysmarowanej masłem foremki w kształcie małej miseczki przekładamy gorąca kaszkę i wykładamy ją bezpośrednio na talerz. Na czubku robimy małe zagłębienie i polewamy ją skwarkami, smażona cebulką albo sosem, w zależności od uznania. Świetnie pasuje do niej zasmażana kapusta z odrobina pomidorów i klasyczny, polski schabowy.

Mamałyga zamiast kotleta

Kaszkę kroimy na dwa jednakowej wielkości prostokąty o grubości ok. 1 cm. Między oba plastry wkładamy szynkę, ser i pokrojone, zielone oliwki. Obie części lekko dociskamy, panierujemy w jajku i bułce tartej i smażymy na złoty kolor.

Koreczki z mamałygi

Zimną mamałygę kroimy na kwadraciki o boku 1,5 cm i nabijamy na wykałaczki razem z innymi składnikami. Możemy zdecydować się na wersję słodką przykładowo z kawałkiem suszonej figi, świeżej, chrupiącej gruszki skropionej odrobiną aromatycznego miodu gryczanego. W wersji słonej możemy zaryzykować połączenie z salami, zielonymi oliwkami czy marynowaną papryką.

Letni deser z mamałygą

Kaszkę przekładamy warstwami ze słodkim serkiem waniliowym. Wierzch dekorujemy plasterkami truskawek i bitą śmietaną. Przed podaniem możemy polać całość słodkim sosem owocowym np. malinowym czy jagodowym.

Powyższe pomysły są tylko przykładowe. Każdy może stworzyć danie wg własnego uznania, ale należy pamiętać, że sama kaszka jest bardzo delikatna w smaku, i dodatki powinny być wręcz przeciwnie, zdecydowane i aromatyczne, co spowoduje, że całe danie nie będzie mdłe.
Ciekawym połączniem jest podanie mamałygi z dodatkiem słonej bryndzy i kwaśnej śmietany. Taką wersję możemy często spotkać w schroniskach podczas wędrówki w malowniczych rumuńskich Karpatach. Co najważniejsze, potrawa na długo syci i dostarcza tak potrzebnej podczas wysiłku energii.

Najnowsze artykuły z kategorii przepisy: