Zjazd w podziemia

Stare przysłowie mówi, że to co piękne i wartościowe jest ukryte. Chyba trochę  prawdy w tej sentencji jest. Bo czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy, co niesamowitego może nas spotkać tam gdzie tego się nie spodziewaliśmy. Dlatego mimo wszystkich obiekcji warto raz na jakiś czas zejść pod ziemię i zapoznać się z tajemnicami tuneli. W szczególności, iż w naszym kraju jest wiele koma palni udostępnionych dla turystów. Wielowiekowa tradycja z wydobywaniem surowców z głębi ziemi jest bardzo bogata i ukształtowała niejedno lokalne społeczeństwo ponadto była pierwszym zaczynem, która dała „kopa” cywilizacyjnemu rozwojowi. Wydaje i się, że przesadzam? Jeśli zagłębisz się w temat, spojrzysz na górnictwo z zupełnie innej strony. Dlatego przejrzyj, gdzie i jak warto przeżyć swoją przygodę z górniczym kaskiem na głowie.
Zapewne pierwszą kopalnią jaką warto zobaczyć jest Wieliczka. Ten niepowtarzalny klimat, robi wrażenie na każdym turyście. Grupy wycieczkowe oprowadza po kopalni profesjonalny przewodnik. Zwiedzanie trwa minimum 3 godziny. W tym czasie czeka spacer podziemnymi korytarzami w temperaturze 14stopni Celsjusza-pokonując kolejne poziomy, aż do głębokości 328 m. W czasie marszu podziwiamy podziemne solne jeziora, przepiękne sale, kapliczki- gdzie odprawiane są msze św., a nawet udzielane chrzty oraz śluby Komory są cudami wytworzonymi  z soli: rzeźby i płaskorzeźby, a także przepiękne żyrandole, które oświecają mroczną przestrzeń. Trzy poziomy kopalni są do zwiedzania „od ręki”. Żeby dostać sie na czwarty poziom, potrzeba wcześniejszej rezerwacji, bowiem grupy osób odwiedzających musza być dużo mniejsze (12 osób), z racji bezpieczeństwa.  Wyprawa na dodatkowy poziom kosztuje od 50-60 zł. Bilety na trzy poziomy oraz Muzeum to także kwota 45-48zł od osoby dorosłej a za 30-35zł zapłacimy za bilet ulgowy. Dojazd do kopalni swoim środkiem transportu nie jest najgorszy. W pobliżu wejścia na teren Kopalni jest parking w cenie 5-10 zł z dostępem do WC. Jeśli nie jedziemy własnym autem możemy zdać się na przewoźników z Krakowa.  Pobierana jest opłata za możliwość fotografowania i filmowania w wysokości 10 zł.
Chełmskie podziemia kredowe zostały odnalezione dopiero w drugiej połowie XX wieku. Podziemia kredowe w Chełmie to pozostałość dobrych kilku wieków po pracach górniczych. Oprócz jako miejsce wydobywania surowca, tunele służyły jako schronienie przed napadami bandytów lub innych kataklizmów. Pod staromiejskimi budowlami, na zboczach kredowego wzniesienia, w ciągu setek lat powstawały wyrobiska, które powstawały niepozornie w piwnicach mieszczańskich domów. Korytarze i komory, nazwane przez miejscowych salami,  są kilkupoziomowe, położone na głębokości nawet poniżej 20 metrów od powierzchni, powstał w wyniku przypadkowego łączenia się pojedynczych wyrobisk. Trasa turystyczna ma ok. 2 km długości i rozciąga się pod centrum miasta. W trakcie zwiedzania, można zobaczyć ekspozycję dotyczącą archeologii, górnictwa kredy i historii miasta a nawet natknąć się na nietoperze. W tunelach panuje stała temperatura, wynosi ona +9°C. Wilgotność natomiast, waha się pomiędzy 70-85%. Swobodne  prace eksploatacyjne trwały do XIX wieku. Wydobycie ograniczono, a następnie zakazano na początku XX wieku. Wynikało to z troski o bezpieczeństwo miasta, które mogłoby się nie utrzymać nad kopalnią. Prawdopodobnie po zakończeniu eksploatacji, pod niewielkim obszarem Starego Miasta istniało kilkanaście kilometrów korytarzy. Chełmskie Podziemia Kredowe mimo, iż są skumulowane na niewielkim obszarze, wciąż do Dziś kryją wiele zagadek i tajemnic. Miejsce to stało się źródłem legend oraz niewyjaśnionych historii.
Kolejnym godnym obejrzenia obiektem jest kopalnia soli w Bochni. Jest ona najstarszym, nieustannie pracującym przemysłowym w całej Europie. Historia kopalni zaczyna się w połowie XIII wieku, gdy to w Polsce zostały po raz pierwszy odkryte pokłady soli kamiennej. Teraz kopalnia jest jedną z największych atrakcji turystycznych w regionie. Turyści mogą podziwiać jedyną na świecie Podziemną Ekspozycję Multimedialną, która opowiada dzieje kopalni do czasów średniowiecza do chwili obecnej. Oprowadzającymi po obiekcie są polscy królowie, żupnicy genueńscy oraz duch Cystersa – gdyż to za sprawą tego zakonu, powstała tak prężnie działająca kopalnia. Nowoczesna technika multimedialna pomaga zaprezentować rozwój górnictwa na przestrzeni wieków jak i problemy z jakimi musiał się zmierzyć gwarek. Lecznicze właściwości mikroklimatu panującego w kopalni, przyczyniły się do założenia  Podziemnego Ośrodka Leczniczego specjalizującego się w leczeniu schorzeń układu oddechowego, astmy oraz alergii. W Ośrodku, można spędzić turnus leczniczy lub w komorze Ważyn 250 m pod ziemią, spędzić noc leczniczą. Również do dyspozycji jest oddane najgłębiej na świecie położone boisko sportowe, 140 m zjeżdżalni łączących poziom IV i VI oraz usługi gastronomiczne. Atrakcjami bocheńskiej kopalni również są: kolejka kursująca ponad 200 m pod ziemią jak i podziemna przeprawa łodziami po zalanym solanką korytarzu znajdującym się 230 m pod ziemią.
Założycielem kopalni „Guido”  był Książę Guido Henckel von Donnersmarck. To właśnie od jego imienia wzięła się nazwa. W naziemnej części obiektu, na placu przed charakterystycznym błękitnym szybem, stoją zabytkowe maszyny, urządzenia górnicze jak i pomieszczenie z niezwykłą maszyną wyciągową. „Guido” jako jedyna w Polsce a jedna z trzech w Europie, pozwala turystom na zjazd prawdziwą klatką górniczą pod ziemię. Na pierwszym poziomie, prezentowany jest klimat kopalni z XIX wieku – ze stajniami czy licznymi ekspozycjami opisującymi warunki pracy. Na poziomie 320 przechodzimy się sektorze prezentującym pracę w spółczesnej kopalni oraz poznajemy historię górnictwa w XX wieku. Wrażenie robi potężny, 800-tonowy zbiornik na węgiel, pieszczotliwie zwany Skarbkiem. Ponadto w kopalni działa tzw. Poziom Sztuki – organizowane są tu liczne koncerty, wystawy i przedstawienia. Jest to niesamowite urozmaicenie jak na kopalnię.
Sandomierskie piwnice powstały w okresie XIII – XVI wieku. Tunele zostały wykopane w warstwach lessu, pod budynkami, jezdniami ulic, placami, podwórkami nawet do 15 metrów pod powierzchnią ziemi. Piwnice wykorzystywano jako magazyny w dobie intensywnego handlu jednak gdy interesy przestały dobrze prosperować, przestały być potrzebne. Turyści mogą zwiedzić Podziemną Trasę Turystyczną o długości 450 metrów. Najgłębiej położona komora znajduje się na wysokości 12 metrów pod ziemią. Wejście do podziemi prowadzi  znajduje się przy dziedzińcu Kamienicy Oleśnickich a trasa kończy się na Rynku. Szlak powstał poprzez połączenie piwnic budynków przy ulicy Opatowskiej 1,2, przy zachodniej ścianie Rynku od 10 do 5, jak i pod ulicami Oleśnickich, Opatowską, Bartolona i Rynku. Piwnice zabezpieczono dzięki tzw. wtórnej obudowy, a w możliwych i bezpiecznych miejscach zachowano oryginalne wątki zabudowy. Zwiedzający, przechodzi przez trzy czwarte znanych komór, opowiadających o legendach oraz historii miejsc i miasta. Tworzone przez wieki pod miastem korytarze, komory, są obecne w opowieściach ciągnących się do podmiejskich wiosek Kobierniki czy Krakówka, a nawet pod dnem Wisły na jej prawy brzeg i dalej, aż do zamku w Baranowie Sandomierskim. Tu właśnie, według legendy zginęła bohaterka Halina Krempianka, ratując miasto przed Tatarami. Podziemia, które w burzliwej historii Sandomierza były schronieniem dla mieszkańców, niestety również były przyczyna licznych katastrof budowlanych.
W Złotoryi znajduje się Kopalnia Złota przy rzece Kaczawie w okolicach ul. B. Chrobrego, u podnóża Góry Świętego Mikołaja. Miejsce to zostało wykute około roku 1660 w twardej diabazowej skale pochodzenia wulkanicznego. Długość chodników wynosi zamyka się na długości 100 metrów. W latach 90-dziesiatych XX wieku, eksploratorzy odkryli duży szyb zwany „Szybem Karola” o wysokości 28 metrów, ukryty za sztucznym zwałem. Według  podań kopalnia może mieć połączenie z podziemiami kościoła św. Mikołaja. Jednak wejścia nie znaleziono do dnia dzisiejszego. Wąski chodnik, odkryto także pod skałami, na lewo od wejścia do sztolni, jednak jeszcze nie został dokładnie eksplorowany. Skąd nazwa Kopalnia Złota Aurelia? Jest to czysto marketingowy chwyt, aby turyści nie przyjeżdżali do bezimiennego miejsca oraz łatwiej wypromować obiekt. Sztolni nie ma na żadnych niemieckich mapach, prawdopodobnie była wykorzystywana przez pobliski zakład, w którym w czasie II wojny światowej firma Opta produkowała sprzęt radiowy choćby dla niemieckiego lotnictwa.
Ciekawostką historyczną obok Jasnej Góry jest Muzeum Rud Żelaza. Obiekt mieści się w częstochowskim parku im. Staszica, blisko sanktuarium. Naziemna część Muzeum jest w zabytkowym pawilonie, który został zbudowany na Wystawę Przemysłowo-Rolniczą w 1908 r. Pod ziemią jest replika nieistniejącej nigdy w tym miejscu kopalni w czterech korytarzach o długości kilkudziesięciu metrów wydrążono w latach 1974-76. Korytarze są urządzone na wzór kopalń rud, które działały wokół Częstochowy jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Wystawa ukazuje kilkusetletnią historię górnictwa rud wokół miasta. Ekspozycję otwiera dział geologiczny – z prezentacją skał osadowych, dalej prezentowane są różne sposoby pozyskiwania rudy, drążenia chodników oraz transportu urobku za pomocą różnych maszyn i urządzeń. Zwiedzanie kończy się na sali, w której zebrano m.in. narzędzia ręczne – kilofy, oskardy, kliny, elementy oświetlenia i środki strzałowe do kruszenia skał. Warto również zwrócić uwagę na kołowrót wykorzystany do aranżacji sceny wydobywania rudy w kubłach na powierzchnię.
Na Polskiej ziemi, znajduje się jeszcze wiele interesujących sztolni do zwiedzenia. Ten artykuł, niech będzie jedynie inspiracją do poszukiwań tych zagadkowych miejsc. Zapewne po zwiedzeniu jednej kopalni szybko nabierzesz ochoty do udania się na kolejną wyprawę. I wbrew pozorom, nie będziesz się czuł jakbyś był kiedyś w podobnym miejscu. Każde z miejsc jest niepowtarzalne i unikalne.

Najnowsze artykuły z kategorii miejsca: