Niesamowite historie Orlich Gniazd

Jura Krakowsko-Częstochowska jest jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc turystycznych w kraju. Piękne wyżyny, górujące nad bujnymi lasami zachwycą nie tylko widokiem, lecz i historią czy legendami. Dziś niestety po wspaniałych zamkach i umocnieniach pozostały jedynie szczątki. Jednak wydarzenia, których były świadkami, sprawiają, że w ludzkiej świadomości wciąż stoją i bronią swoich pozycji.
Geograficzne Jura znajduje się na pograniczu ziem Małopolski i Śląska co spowodowało, że te tereny oraz zbudowane na niej warownie odgrywały w historii Polski szczególna rolę. Linia fortyfikacyjna tych ziem nazywała się Orle Gniazda i była niezwykle skuteczną linią obronną. Większość zamków jurajskich została wzniesiona na rozkaz króla Kazimierza Wielkiego.
Wielkie wydatki
Przeliczając, średniej wielkości zamek kosztował około od 3 do 5 tysięcy grzywien srebra, natomiast cały budżet państwa liczył ok. 70 tysięcy grzywien. Realizacja projektu pochłonęło więc spore sumy jednak przez lata zapewniało bezpieczeństwo, czyli warunek niezbędny do rozwoju gospodarczego. O sile umocnień przekonał się czeski król Jan Luksemburski, który bezskutecznie forsował zamki. Dopiero sukces odnieśli Szwedzi w XVII wieku, gdy ich przydatność bojowa nie była adekwatna do stosowanych ówcześnie technologii oblężniczych.
Jeśli, więc rozważasz spędzenie weekendu poza domem lub chciałbyś spędzić jeden dzień na łonie natury oraz zobaczyć coś ciekawego to Jura Krakowsko-Częstochowska z pewnością jest miejscem godnym polecenia. Sam ustal sobie trasę i zdecyduj jakie obiekty chcesz obejrzeć. Myślisz, że oglądanie ruin jest nudne? Tutaj właśnie odkryjesz, że warto zaglądać do takich miejsc!
Lochy i fosa w Będzinie
Zamek w Będzinie strzegł Czarnej Przemszy. Przed pojawieniem się kamiennej fortyfikacji istniała drewniana strażnica, spalona przez Tatarów w 1241 roku. Następnie zastąpiono ją kamienną budowlą, która została znacznie wzmocniona za panowania Kazimierza Wielkiego. Głównym zadaniem zamku, była ochrona wodnych i lądowych szlaków handlowych, które biegły między Krakowem a Śląskiem. Oczywiście najstarszym miejscem zamku jest okrągła baszta. W czasie pokoju pełniła funkcję lochów lub latarni dla flisaków w trakcie spływu. W trakcie najazdu, była najsilniejszym punktem obrony, ostatnim schronieniem dla załogi zamku. Oprócz głównego stołpu, zamek posiadał boczną kwadratowa wieżę do której dobudowano w XIV wieku pomieszczenia mieszkalne. Całość otaczał kwadratowy mur. Od strony zachodniej wytworzyło się podzamcze, otoczone dodatkowym murem i wieżami obronnymi. Dodatkowym atutem obronnym była fosa jak i rzeka. W 1616 roku, pożar zniszczył zamek oraz część miasta, które odbudowano. Ponowne poważne zniszczenia przychodzą wraz z najazdem szwedzkim. Potem odbudowany zamek, już nie powrócił do dawnej świetności. W XIX wieku obiekt przebudowano według trendów panujących w romantyzmie, bardziej przystosowano go do celów mieszkalnych. Po odzyskaniu niepodległości staje się muzeum.
Na ziemiach rycerza Boboli
Za panowania Kazimierza Wielkiego, w miejscu gdzie w XII wieku stał drewniany gród rycerza Boboli, postawiono murowana fortecę z łamanego kamienia wapiennego oraz cegły. Do niedawna z majestatycznej twierdzy zachowała się jedynie główna część warowni wraz z widocznymi pozostałościami cylindrycznej baszty. Do zamku można było się dostać przez zwodzony most, zawieszony nad suchą fosą. Całość była otoczona murem z majestatycznymi blankami. Część mieszkalna znajdowała się w najbezpieczniejszym punkcie konstrukcji, czyli na najwyższym poziomie skały. Z rozkazu Kazimierza Wielkiego w tej fortyfikacji zawsze znajdowała się silna załoga, która broniła szlaków handlowych. Gdy piastowska linia wygasa, jego następca, Ludwik Węgierski, w roku 1370 przekazuje zamek pod władanie swemu siostrzeńcowi Władysławowi Opolczykowi. Los chciał, że nowa załoga zamku zamiast bronić terenów sama zaczęła parać się rozbojem. Kres świetności zamku przyszedł wraz z potopem szwedzkim. Najeźdźcy zdobyli i spalili fortyfikację. Od tamtych czasów, zamek był nie zamieszkały i dopiero pod koniec XIX stulecia przeszedł na własność miejscowych gospodarzy. Dodatkowe zniszczenia na przestrzeni wieków dokonywali poszukiwacze skarbów, którzy uwierzyli w legendę o ukrytym bogactwie. Obecnie dzięki wysiłkowi i olbrzymim nakładom finansowym prywatnego inwestora, zamek Bobolice odzyskał dawny wygląd, a dokładna rekonstrukcja pozwala się na chwile przenieść w czasy średniowiecza i poczuć jego dawną świetność.
Więzienie dla heretyków
W miejscowości Wygiełzów na pięknym, wysokim skalistym wzgórzu (362 m n.p.m.) wznosi się zamek biskupów krakowskich , Lipowiec. Pierwszą drewnianą budowlę, postawiono na życzenie Konrada Mazowieckiego. Po przejęciu władzy na tych terenach, Bolesław Wstydliwy przekazuje je w posiadanie biskupom krakowskim.  Trakcie pontyfikatu biskupa Muskaty, znacznie rozbudowano zamek. Zamek murowany stopniowo powstawał od drugiej połowy XIII do początków XIV stulecia. Przedbramie składało się z przejazdu i furty dla pieszych. Skuteczność obrony zwiększała wykuta w skale fosa, nad którą przerzucono drewniany most. Od roku 1473 w warowni uczyniono więzienie dla przeciwników poglądów Kościoła katolickiego. W XVI w. więziono tu, wielu znakomitych zwolenników reformacji. Choćby,  twórcę projektu przeprowadzenia w Polsce reformacji, profesora Akademii Krakowskiej Franciszka Stankara. W 1550 roku, dzięki pomocy z zewnątrz, uciekł z lochów. Prawdopodobnie był to jedyny przypadek ucieczki, który zakończył się sukcesem.  W XVIII wieku, zamek był więzieniem dla niesfornych duchownych i heretyków.  Funkcję tę pełnił do momentu zajęcia go przez siły austriackie w 1789 roku.  Gdy 1800 roku dochodzi do wielkiego pożaru, który niszczy całkowicie cały zamek.
Kultura łużycka, dzielny rycerz Mir i król Kazimierz
Dzieje zamku sięgają pierwszej połowy XIV wieku, gdy to na wapiennej skale, zbudowana została murowana, gotycka strażnica. W czasie prac archeologicznych odkryto przedmioty, które potwierdziły, iż wcześniej istniała w tym miejscu osady plemion kultury łużyckiej. Następnie miał powstać drewniano-ziemny gród, pod koniec epoki brązu tj. około 900-700 lat p.n.e. Ponadto dalsze badania stwierdziły, istnienie warowni z okresu rzymskiego oraz wczesnego średniowiecza. Według miejscowych legend, panem grodu w czasach Bolesława Krzywoustego był rycerz Mir, od którego imienia powstała nazwa zamku i osady. Prawdopodobnie fundatorem murowanej strażnicy był Kazimierz Wielki lub Władysław Opolczyk. Pierwszy kamienny zamek zbudowany w drugiej połowie XIV wieku został stopniowo przebudowany i rozbudowany w XV i XVII wieku. Świadczą o tym zachowane profilowane portale kamienne drzwi i okien. W czasie swej świetności zamek składał sie z dwóch części: zamku górnego i dolnego.  Górny poziom, wzniesiony był na wysokiej skale z zastosowaniem łęków konstrukcyjnych na planie zbliżonym do trapezu. Znajdowały się tam budynki mieszkalne,  z których do naszych czasów zachowały się ściany do wysokości trzeciego piętra. Przetrwały także duże przesklepione kolebkowo komory oraz wykute w skale piwnice i pomieszczenia dolne. Nad całością dominuje wysoka pięciopiętrowa wieża obronna. Poziom dolny, zachował się jedynie we fragmentach. Otoczony był pierścieniem murów obwodowych łączących dwie wieże bramne, pomiędzy którymi znajdował się dziedziniec gospodarczy. Jak na ówczesne standardy był to zamek średniej wielkości. Warto zaznaczyć, że idąc dalej 1,5 km na zachód ścieżką wzdłuż skałek, dojdziemy do zamku Bobolice.
Tyniec i Skała w ogniu walk
W pobliżu Krakowa, na stromej wapiennej skale wznoszącej się nad brzegiem Wisły, wznosi się opactwo Benedyktynów w Tyńcu. Prawdopodobnie we wczesnym średniowieczu istniała tu osada obronna strzegąca przeprawy przez Wisłę. Według tego co podaje nam historia, Tyniec był siedzibą rodu Starżów władających okolicznymi włościami. Natomiast sprowadzenie zakonników oraz fundacja klasztoru przypisywane jest Bolesławowi Śmiałemu. Zapewne za jego panowania jak i  następców powstały pierwsze murowane budowle. W szczególności romański kościół i budynki klasztorne. Gdy książę Bolesław Wstydliwy odstąpił ziemie między Skawą a Skawinką Władysławowi Opolskiemu, Tyniec staje się strażnicą graniczną, stale narażoną na ataki pretendentów do panowania nad Krakowem. Jeden z nich, Konrad Mazowiecki nie mogąc zdobyć Tyńca, wybudował w pobliskich Piekarach na wzgórzu Skała gród z którego przeprowadzał ataki na twierdze tyniecką. Jednak notoryczne klęski sprawiły, iż zaprzestano inwestować w rozwój piekarskiego grodu. Dopiero najazd Tatarów, doprowadza do zguby tyniecką fortyfikację. Odbudowana, ponownie zostaje zrujnowana przez siły wojowniczego biskupa Jana Muskaty. Jednak odbudowa po zakończonym konflikcie z duchownym, sprawiła, iż Tyniec stał się jedną z najlepiej ufortyfikowanych warowni w kraju. W końcu XV w. po wykupieniu księstwa oświęcimskiego oraz zatorskiego i włączeniu ich do monarchii Jagiellonów nastąpiło przesunięcie granicy państwa. Sprawiło to, iż Tyniec przestał pełnić rolę nadgranicznej strażnicy. Za panowania Zygmunta Starego dokonano ostatnich napraw zaniedbanych fortyfikacji. Niebawem potem, główny budynek zamku przeszedł we władanie zakonu stając się siedzibą opatów. Podczas szwedzkiej okupacji Krakowa, twierdza tyniecka była wielokrotnie rabowana i dewastowana. Równie burzliwym epizodem w historii Tyńca jest okres Konfederacji Barskiej, kiedy to klasztor stanowił jedną z twierdz, z których można było atakować lub osłaniać Kraków. Od 1769 r. prowadzono prace które przemieniły opactwo w potężną fortecę. W roku 1771 przystąpiono do dalszego umacniania wzgórza, wzmacniając je bastionami i murami obwodowymi. Niżej, klasztor otoczony był z trzech stron murem obronnym ze strzelnicami uzupełnionym dwoma półkolistymi basztami. Ponadto osłonę stanowiły wały ziemne z zasiekami oraz ostrokół otaczający całość fortyfikacji. Tak zabezpieczony klasztor skutecznie odpierał ataki silnych wojsk rosyjskich. Po upadku obrony na Wawelu, Tyniec stał się ostatnim punktem oporu Konfederacji Barskiej w Małopolsce. Pomimo silnego ostrzału artylerii rosyjskiej, która była rujnująca w skutkach, obrońcy skapitulowali dopiero gdy dokonywał się pierwszy rozbiór Polski.
Tutaj tylko przytaczamy historyczne zarysy, kilku jurajskich twierdz. Niemalże, każde większe wzgórze, nosiło na swych barkach niezwykły zamek. Dziś spoglądając na ruiny, możemy tylko sobie wyobrażać ich potęgę. Jednak taka jest właśnie turystyka – ma nas rozwijać i ciągle prowadzić na krańce naszej wyobraźni. Dlatego warto poświęcić kilka chwil na trasie wycieczki, aby przemaszerować przez wapienne ruiny, odkrywając jak czas bywa nieubłagany dla wytworów ludzkiej ręki.
 

Najnowsze artykuły z kategorii miejsca: