Snobki

Jakich zwierząt unikać - Część 1 WĘŻE

Terytorium Polski jest uważane za obszar stosunkowo bezpieczny pod względem występowania zwierząt obdarzonych jadem tak silnym, że są wstanie z łatwością pozbawić życia dorosłego człowieka. Chociaż daleko nam do takich regionów jak Australia, która przoduje w rankingach najbardziej jadowitych węży czy pająków, nie oznacza to wcale, że podczas wycieczek możemy czuć się zawsze absolutnie bezpiecznie. Niemniej jednak garść wskazówek i odpowiednie zachowanie po ewentualnym zbyt bliskim kontakcie z niebezpiecznym osobnikiem, znacząco zmniejszy skutki wywołane toksyną. Na początku należy sobie jasno powiedzieć, że w zasadzie żadne zwierzę występujące naturalnie w  Polsce nie jest obecnie wstanie zabić dorosłego, zdrowego człowieka. Owszem, niektóre toksyny mogą wywołać naprawdę silny rozstrój zdrowia, ale nie doprowadzą do przejścia na tamten świat. Inaczej sprawa się ma w odniesieniu do osób starszych i dzieci, które mają słabszy system odpornościowy niż osoby dojrzałe, i ich organizmy mogą sobie nie poradzić. Jeszcze inaczej sytuacja wygląda w przypadku alergików – osoby takie powinny unikać niebezpiecznych miejsc, a jeżeli już planują wycieczkę, powinny zabierać ze sobą adrenalinę i skuteczne leki przeciwanfilaktycznem na wszelki wypadek. Część pierwsza poradnika jest poświęcona wężom, które możemy spotkać w czasie wędrówek oraz pierwszej pomocy w razie ukąszenia przez żmiję.

ŚLISKI OPRAWCA CZYLI WĄŻ

W Polsce występuje jedynie 5 gatunków węży:  gniewosz plamisty,  wąż Eskulapa,  zaskroniec zwyczajny, zaskroniec rybołów i żmija zygzakowata. Często z wężami mylony jest pospolity padalec, który w rzeczywistości jest gatunkiem beznogiej jaszczurki. Tylko dwa spośród wymienionych gatunków węży są wstanie zaatakować i ukąsić człowieka  - gniewosz i żmija, ale tylko ta ostatnia dysponuje jadem, który w przypadku iniekcji stanowi potencjalne zagrożenie. Poniżej galeria zdjęć z przywołanymi gadami w stanie wolnym. Warto zapamiętać wygląd każdego z nich, ponieważ taka wiedza pozwoli w razie spotkania dostatecznie szybko ocenić niebezpieczeństwo i umożliwia szybki podjęcie decyzji dotyczącej dalszego zachowania. Należy pamiętać, że w razie jakichkolwiek wątpliwości co do gatunku napotkanego węża, należy bezwzględnie ostrożnie oddalić się z tego miejsca. [gallery size="post-image" columns="3"] Jak już to było wcześnie podkreślone, jedynym wężem dysponującym niebezpiecznym jadem występującym w stanie naturalnym w Polsce jest żmija zygzakowata (Vipera berus).

JAK ROZPOZNAĆ ŻMIJĘ?

Żmija osiąga zwykle długość ok. 70 cm, a okazy dłuższe zdarzają się naprawdę rzadko. Charakterystyczną cechą wyglądu jest ciemniejszy od reszty ciała zygzak na grzbiecie, ale ze względu na różnorodne formy ubarwienia żmii (od żółtawego, oliwkowozielonego, niebieskoszarego, pomarańczowego, czerwonobrązowego lub miedzianoczerwonego), nie zawsze jest on wyraźnie widoczny. Inną cechą szczególną wyróżniającą ja na tle innych gatunków węży jest wąska, pionowa źrenica, choć z racji potencjalnego niebezpieczeństwa, lepiej nie podejmować tego typu obserwacji. Łuski na płaskiej głowie żmii przypominają literę X, V lub Y. Żmija prowadzi dzienny tryb życia, najczęściej można ja spotkać na leśnych ścieżkach, podmokłych łąkach i polanach. W pogodne, letnie dni chętnie wyleguje się na miedzach czy kamieniach. Żmija nie jest zwierzęciem ani szczególnie agresywnym, ani jadowitym, ani tym bardziej negatywnie nastawionym do człowieka. Atakuje tylko wtedy, kiedy poczuje się zagrożona. Jeżeli damy jej szansę, żeby nas „usłyszała”, niepostrzeżenie umknie nam z drogi. Do ukąszeń dochodzi często w godzinach porannych, gdy po chłodnej nocy żmija jest w stanie odrętwienia, a jej czas reakcji jest opóźniony. Wtedy także powinniśmy zachować większą ostrożność i raczej nie zapuszczać się w lubiane prze z nią siedliska.

JAK ZMIEJSZYĆ RYZYKO UKĄSZENIA

Najlepszym sposobem na zasygnalizowanie naszej obecności jest energiczny marsz, rozmowy, szuranie kijem w zaroślach, ponieważ wytwarzamy wtedy dźwiękowe, które z odpowiedniej odległości mogą być odebrane przez tego niebezpiecznego gada i dać żmii szansę na ucieczkę. Trzeba mieć także oczy i uczy szeroko otwarte, i uważać, żeby nie nadepnąć ani nie usiąść na żmii, bo takie spotkanie prawie na pewno skończy się atakiem. Gdy wybieramy się w na teren, gdzie ryzyko spotkania jest bardzo duże, powinniśmy założyć kalosze, minimum do połowy łydki. Żmija zwykle atakuje przy ziemi, do wysokości kostki, ale rozwścieczona może się „rzucać” na wysokość kilkunastu centymetrów i ugryźć nawet na wysokości pasa dorosłego człowieka. Taka sytuacja może być szczególnie groźna dla dzieci, ponieważ ewentualne ukąszenie w szyję może spowodować obrzęk, który może w krótkim czasie utrudnić możliwość oddychania i tym samym uduszenie.

CO ZROBIĆ W RAZIE UKĄSZENIA?

Czasami, mimo zachowania środków ostrożności czy w razie nieuwagi, może dojść do ukąszenia. Towarzyszy mu ostry, palący ból i pozostałe na skórze dwa okrągłe ślady, w których wąż zatopił swoje żęby jadowe. Niewiele osób o tym wie, ale nie każde ukąszenie zakończone jest wstrzyknięciem jadu. W takim wypadku mamy do czynienia z tzw. „suchym ugryzieniem”, które mimo bólu związanego z przerwaniem tkanek, nie da objawów charakterystycznych dla zatrucia toksyną. Co ciekawe, nawet martwy wąż może kąsać do kilku godzin po śmierci! Jest to prawdopodobnie rodzaj odruchu bezwarunkowego, ale ponieważ występuje rzadko, jego mechanizm nie jest do końca poznany. Najbardziej skoncentrowany, i  tym samym najsilniejszy jest jad żmii wczesną wiosną. Jest kombinacją kilku toksyn  o zróżnicowanym działaniu i powoduje uszkodzenie układu nerwowego, zaburzenia krzepliwości krwi, zmianę rytmu pracy serca i martwicę tkanek w obrębie ugryzienia. KROK 1 Oddal się powoli z miejsca wypadku, aby uniknąć powtórnego ataku. Wystraszona żmija może ukąsić ponownie! KROK 2 Pod żadnym pozorem nie wpadaj w panikę i zachowaj spokój! Strach i w konsekwencji przyspieszone bicie serca spowodują szybsze rozprzestrzenianie toksyny w organizmie i skrócą czas niezbędny do podjęcia kroków minimalizujących skutki ukąszenia. Ważna jest świadomość faktu, że śmiertelność po atakach tego gada jest mniejsza niż 1% wszystkich przypadków (i dotyczy głownie dzieci i osób starszych oraz alergików – czyli grup zwiększonego ryzyka), a właściwe zachowanie zmniejszy intensywność objawów, i sprawi, że całe zdarzenie będzie co prawda nieprzyjemną, ale tylko przygodą. KROK 3 Gdy znajdziesz się w bezpiecznej odległości od miejsca zdarzenia, usiądź spokojnie i obejrzyj ukąszenie. Staraj się nie wykonywać niepotrzebnych ruchów, bo każdy zbędny wysiłek, podobnie jak panika, powoduje szybsze rozchodzenie się jadu w układzie krwionośnym. KROK 4 Jeżeli nie doszło do „suchego ukąszenia”, w krótkim czasie miejsce ugryzienia, obszar w jego sąsiedztwie spuchnie, dlatego niezwłocznie należy usunąć z niego zegarki, biżuterię i inne przedmioty, które uciskając, będą powodowały dodatkowy ból i uszkodzenia ciała. KROK 5 Teraz przyszedł czas na zajęcie się samą raną. Jeżeli pod ręką są jałowe gaziki, miejsce ukąszenia można delikatnie przetrzeć w celu usunięcia jadu, który nie znajduje się w ciele. Nie ma bezpośrednich dowodów na to, że zmniejszy to skutki ukąszenia, ale na pewno nie zaszkodzi. Jeżeli dysponujemy specjalną pompką do odsysania jadu, możemy ją użyć. W razie gdy nie posiadamy takowego urządzenia, a mamy w zasięgu zwykłe plastikowe strzykawki, nie zaszkodzi wykonać prowizoryczny odsysacz samemu. Wystarczy odciąć końcówkę strzykawki, przyłożyć do miejsca ukłucia i przyciągać tłok w swoją stronę. Szacuje się, że taki zabieg wykonywany w krótkim czasie po wypadku przez ok. 15 minut, może skutecznie wyssać nawet od 30 do 50% jadu. UWAGA! Rany nie należy masować, pocierać ani próbować wsysać jadu ustami! Nie powinno się także zakładać ucisku powyżej miejsca ukąszenia, bo nie dość, że narazimy niedotlenione tkanki na szybszą martwicę, to w momencie poluzowania opaski, do organizmu wniknie naraz duża dawka uwięzionej wcześniej toksyny, co może spowodować wystąpienie szoku anafilaktycznego. Rany nie należy przemywać także alkoholem, bo spowoduje on zasklepienie tkanek i utrudni samoczynne wypływanie jadu z organizmu. KROK 6 Unieruchomienie kończyny w miejscu ukąszenia i umieszczenie jej poniżej serca spowoduje wolniejsze rozprzestrzenianie jadu we krwi. Jeżeli mamy pod ręką lód, można ochładzać spuchnięte miejsce. KROK 7 Mimo, że objawy charakterystyczne dla jadu żmii takie jak poty, zawroty głowy, zaburzenia żołądkowo-jelitowe, podwyższenie temperatury ciała występują średnio u jednego na czterech ugryzionych, należy jak najszybciej udać się do lekarza w celu zasięgnięcia profesjonalnej porady i jeżeli zajdzie taka konieczność, aplikacji surowicy. Wiele objawów może wystąpić nawet dobę po ataku, dlatego nigdy nie należy lekceważyć żadnego ugryzienia. Jeżeli jesteśmy udzielającym pierwszej pomocy, musimy mieć zawsze na uwadze możliwość wystąpienia ostrych objawów wstrząsu, tj. zatrzymania pracy serca, i być w gotowości do natychmiastowego podjęcia resuscytacji krążeniowo-oddechowej.